Gdzie to polskie? #1

Przemo Napisał 

W tej serii wpisów chciałbym przybliżyć Wam ciekawe moim zdaniem polskie marki zasługujące na Waszą, czyli potencjalnych klientów, uwagę.

Pierwszym sektorem moich zainteresowań będzie branża kosmetyczna, głównie dlatego, iż nie interesuje się nią na co dzień, a krótkie rozeznanie w internecie rozłożyło mnie na łopatki! 
Mamy w Polsce mnóstwo firm (oprócz tych najbardziej znanych, jak Ziaja czy Dr Irena Eris) produkujących świetne kosmetyki.

Z góry zaznaczam, że seria nie skupia się na testowaniu i ocenach, a bardziej na ogólnych wrażeniach na temat danej marki ;)
____________________________________________________________________________________________________________





CARUN

Myślę, że zauważyliście ostatnio medialny hałas wokół medycznej marihuany. Hałas ten jest potrzebny, ponieważ fakty coraz ciężej podważyć - według wielu badań na świecie, konopie to rośliny o największej ilości właściwości leczniczych. Otwarcie mówi o tym firma CARUN, która produkuje dermokosmetyki, jak i żywność na bazie BIO konopi. Zwrócić należy uwagę, iż preparaty spod szyldu tej marki pozbawione są nielegalnego w Polsce Tetrahydrokannabinolu, znanego szerzej jako THC. Mówiąc o medycznej marihuanie, należy mieć na myśli właśnie odmiany o wysokim stężeniu THC -  w połączeniu z innymi kanabinolami (przede wszystkim CBD) pozwala chorym na przeróżne przypadłości normalnie funkcjonować (leczy między innymi 99% objawów padaczki lekoodpornej!). 
Jednakże konopie (a właściwie botaniczny gatunek Cannabis Sativa) nie posiadające substancji zakazanych posiadają setki innych właściwości, które mogą nam pomóc.
Jest to więc kolejny polski producent, który stawia na naturalność swoich kosmetyków, co niesamowicie mnie cieszy. Preparaty sprzedawane przez CARUN możnaby właściwie nazwać środkami medycznymi, ponieważ, cytuję: “Zalecane są dla osób z wieloma zaburzeniami zdrowotnymi, w tym z dolegliwościami związanymi ze zmianą kondycji skóry”. Na stronie firmy przeczytać także możemy, że ich produkty nie są testowane na zwierzętach oraz nie zawierają produktów pochodzenia zwierzęcego, są więc  wyborem idealnym również dla wegan i wegetarian.

Mam nadzieję, że firmy takie jak CARUN przyłożą się do odczarowania złego wizerunku konopii panującego w naszym społeczeństwie. 





YOPE

Na swojej stronie producent wspomina, iż wszystko zaczęło się od mycia rąk.
To czynność, którą powtarzamy nawet kilkaset razy w miesiącu i znacząco wpływa na skórę dłoni. Stąd YOPE zaczęło produkować mydła w płynie delikatne dla skóry i oparte o składniki naturalne. Pomysł i jakość produktów ewidentnie spodobała się klientom, ponieważ dziś w ofercie firma posiada również mydła kuchenne, balsamy do ciała, a nawet środki czystoścW tym miejscu chcę dodać, że z mojego, absolutnie subiektywnego punktu widzenia jest to marka, której design opakowań jest jednym z najciekawszych na polskim rynku (nie tylko wśród polskich producentów). Produkt na miarę XXI wieku! :)





TOŁPA

To chyba moje największe zaskoczenie tego zestawienia - historia firmy TOŁPA sięga początku XX wieku! Wtedy to na podkarpaciu urodził się profesor Stanisław Tołpa, botanik, który do końca życia, nawet po emeryturze, pracował w Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Producent kosmetyków pisze wręcz, iż firma nie powstałaby bez owoców jego pracy naukowej. Nietrudno jest się więc domyśleć, że firma stawia na kosmetyki pochodzenia naturalnego, w oparciu o sprawdzone naukowo receptury. Same opakowania kosmetyków przypominają bardziej estetycznie zaprojektowane leki, czy profesjonalne preparaty kosmetyczne, niż marketowe szampony krzyczące “kup mnie!”. Bardzo podobają mi się też działania TOŁPY w celu zwiększenia dostępności próbek, by każdy miał szansę wypróbować kosmetyk, zanim zdecyduje się na duże opakowanie - to podejście oszczędne, praktyczne i ekologiczne. Jedyny moim zdaniem minus wizerunkowy, to początki akapitów tekstów na stronie producenta, które zaczynają się zawsze z małej litery mimo, że kolejne zdania zaczynają się już od liter dużych. No, ale może to ja czegoś tu nie rozumiem ;)  

Oczywiście polskich produktów kosmetycznych jest więcej i pewnie wrócę jeszcze do tej części rynku w postach z serii "Gdzie to polskie?"

Niedługo część druga, a w niej najprawdopodobniej świat sprzętu elektornicznego!

 



Skomentuj

Upewnij się, że wypełniłeś wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Nie zezwala się kodu HTML