Gospodarka, a patriotyzm

Przemo Napisał 

Czym jest patriotyzm ekonomiczny? Z czym się go je?

Powyżej określona relacja jest bardzo skomplikowana, trudno tu o jakieś twarde definicje i matematyczne konkrety bez pola do nad- lub niedo-interpretacji. Spróbuję Wam jednak nieco przybliżyć sumę moich rozmyślań podpartą latami obserwacji oraz wypowiedziami ludzi znacznie bardziej ode mnie doświadczonych (w sferze biznesowej szczególnie). 

Patriotyzm ekonomiczny, patriotyzm gospodarczy, patriotyzm konsumencki. Kiedyś myślałem, że to stosowane zamiennie terminy dotyczące tego samego zjawiska (ideologii? podejścia? filozofii? - no właśnie, czym "to" w ogóle jest?). Im więcej jednak widziałem w jakich momentach ludzie oraz instytucje wspierające rodzimą gospodarkę i postawy patriotyczne na rynku używają tych trzech terminów, tym bardziej rozumiałem subtelne różnice między nimi. Nie zrozummy się przypadkiem źle - tu nie chodzi o definicje i harde się ich trzymanie, a jedynie o to, aby moje wypowiedzi były dla Was bardziej zrozumiałe, żebyście byli pewni o czym w danym momencie piszę.

Na potrzeby dalszych artykułów oraz odnajdywania się w tematyce przeze mnie poruszanej przyjmę najbardziej trafiający do mnie podział tych trzech haseł. Zaczerpnięty on jest z krótkiego artykułu napisanego dla Forbes.pl przez Rafała Zgorzelskiego, prezesa Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych: 

Patriotyzm ekonomiczny - zawiera w sobie zarówno działania zawarte w patriotyzmie gospodarczym jak i konsumenckim - to suma dwóch największych składowych. To ogół zachowań, legislacji, warunków, trendów oraz świadomości społecznej wpływających pozytywnie na rozwój rodzimych, prywatnych przedsiębiorstw, które jak wiemy są absolutną podstawą naszej ekonomii. 

Patriotyzm gospodarczy - w nim zawierają się wszystkie działania władzy na rzecz rozwoju gospodarki, konkurencyjności naszego rynku, usprawnienia prawa podatkowego - ogólnie budowanie w przestrzeni władza-przedsiębiorcy warunków zachęcających do rozwijania biznesu. Częściowo odpowiedzialni za tą są również sami przedsiębiorcy niejednokrotnie mający wpływ na wizerunek polskich produktów czy rynku samego w sobie. Jeśli chodzi o stronę biznesowo-przedsiębiorczą nie jest źle - producenci już zauważyli, że również poza produktami spożywczymi, w marketingu hasło "Made in Poland" wcale nie kojarzy się już z czymś gorszym, zaczęli się tym chwalić, brać udział w konferencjach, wspierać inicjatywy instytutów, fundacji i stowarzyszeń statutowo zajmujących się krzewieniem patriotyzmu ekonomicznego. Rządowo-legislacyjna strona tego samego medalu nie wygląda już tak kolorowo. Po dziś dzień w państwowych przetargach liczy się najniższa cena, czyli wybór podparty najbardziej krótkowzrocznym "tu i teraz" jak to tylko możliwe, a nie długofalowe pozytywne skutki wybierania polskich wykonawców. Ale to tylko przykład najbardziej wyraźny. W internecie krąży bardzo niebezpieczne moim zdaniem przekonanie, że patriotyzm gospodarczy to "płacenie podatków w Polsce oraz niestosowanie żadnej optymalizacji podatkowej". To nie tak i winę za to, że takie skrajne przekonanie krąży, ponosi państwo - nie ważne który rząd i kiedy, wszystkie po kolei się do tego przyłożyły. Nasi obywatele żyją w takim przekonaniu, bo wydaje im się, że ten patriotyzm, tak samo jak ten podczas wojny, okupiony musi być cierpieniem - "jestem patriotą, moja firma ledwo zipie, ale z ręką na sercu płacę wszystkie podatki w Polsce, z zachowaniem wszystkich obowiązujących przepisów.". A przecież wcale tak nie musi być! Prawo podatkowe powinno być przyjazne i proste, a jest obecnie największą przeszkodą i tego właśnie najbardziej boją się młodzi ludzie, którzy chcą założyć firmę - biurokracji. Ale to temat na inny artykuł. Wracając - patriotyzm gospodarczy to nie tylko płacenie podatków w Polsce - to jest bardzo spłycone, do poziomu czystego rachunku zyski-straty, podejście, o równie krótkowzrocznych skutkach jak branie tańszych wykonawców autostrad z Chin. 

Patriotyzm konsumencki - to ta ważniejsza moim zdaniem część patriotyzmu ekonomicznego, ponieważ to właśnie świadomy wybór produktów przez konsumentów - bez ich decyzji zakupowych trudno w ogóle o patriotyzm gospodarczy, a tym samym ekonomiczny. W tym obszarze świadomość rośnie najszybciej. Po czkawce jaka dopadła nas po szalonych kapitalistycznych latach 90', jako społeczeństwo, rozumiemy już, że nie wszystko co zagraniczne i w reklamach znacz "super" - coraz częściej konsumenci zauważają tą samą prawidłowość co producenci - że "polskie" nie znaczy "gorsze"! Oczywiście wszystko zależy od tego jak dużą wagę ktoś przykłada do wyboru produktów na sklepowych półkach oraz co jest determinantą wyboru. Zdecydowana część konsumentów sugeruje się ceną (71% respondentów w Polsce kieruje się przy wyborze w internecie ceną; badania z 2016 GfK na zlecenie Dziennik Gazeta Prawna) - nie zmienia to jednak faktu, że pochodzenie produktu się dla konsumentów liczy - szczególnie podczas codziennych zakupów spożywczych. Z odpowiedzią na codzienną potrzebę informacji o tym "co polskie?" w sklepach przychodzi Klub Jagielloński 24 ze swoją aplikacją POLA. Korzystam z tej aplikacji i szczerze polecam ją każdemu, kto chce podejmować świadome decyzje przy kasie. 

Z czym nie mylić patriotyzmu ekonomicznego? Z protekcjonizmem (gospodarczym), czyli ochroną rynku krajowego przed importem, który negatywnie na niego wpłynie. To nie jest tak, że protekcjonizm jest zły, ale osobiście zdecydowanie wolę postawy oraz działania rozwijające i budujące niż te skupione na ograniczaniu i burzeniu. Oczywiście pewna dawka protekcjonizmu występować musi, ale w dłuższym okresie czasu pozytywna stymulacja rodzimej przedsiębiorczości przyniesie bardziej kompleksowe korzyści, niż nakładanie cła i embarg na dane produkty importowe. 

Mógłbym tu się rozwodzić nad wszystkimi punktami widzenia patriotyzmu ekonomicznego, ale po pierwsze nie chciałbym Wam się tego czytać, a po drugie nie mogę napisać o wszystkim od razu w drugim poście! :) Nie wspomniałem na przykład o lokalnym patriotyzmie, który ma również swoją warstwę ekonomiczną. 

Dziękuję za uwagę i poświęcone 5 minut, miłego dnia! 

Przemo

 

Skomentuj

Upewnij się, że wypełniłeś wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Nie zezwala się kodu HTML