Lokalny patriotyzm konsumencki

Przemo Napisał 

Lokalny patriotyzm konsumencki Fot. http://kamienicajezyce.ronson.pl

Czym jest lokalny patriotyzm konsumencki? Czy jest ważny? Jak TY możesz być jego częścią?

Uff, wreszcie jakiś nowy post, wybaczcie za tę zwłokę, ale ostatnio w moim “dobowym czasie na bloga” zajmowałem się głównie nową szatą graficzną, aby Wam milej się czytało moje teksty :). Mam nadzieję, że odświeżony wygląd Wam odpowiada! Śmiało dawajcie znać, jeśli znajdziecie jakieś błędy lub po prostu macie uwagi dotyczące strony. Ale wracając do tematu;

Każdy z nas jest kupcem. Każdy z nas codziennie podejmuje kilka, kilkanaście, a czasami nawet kilkadziesiąt decyzji zakupowych. Każda z tych decyzji będzie miała jakieś konsekwencje (w skali mikro) dla naszej gospodarki oraz dla któregoś z naszych rodaków. Oczywiście w poprzednim poście wytłumaczyłem Wam, na czym polega patriotyzm ekonomiczny (jako zbiór postaw) i podkreśliłem, dlaczego jest ważny. Teraz z kolei chciałbym przybliżyć Wam pojęcie lokalnego patriotyzmu, oczywiście w ujęciu gospodarczym, ponieważ wydaje mi się, iż nikomu nie trzeba przybliżać znaczenia ogólnego tego terminu.

Lokalny patriotyzm ekonomiczny to właściwie jedna ze składowych patriotyzmu konsumenckiego, ponieważ zawęża tą postawę do kupowania w sklepach produktów pochodzących z danego regionu czy województwa. Oczywiście niektórzy z nas przywiązani są bardziej do regionu nawet nie w ujęciu przestrzennym (geograficznym), tylko w ujęciu percepcyjnym - dla każdego z nas “granica osiedla” czy termin “dom” nie mają określonych, zarysowanych granic - bardziej wygląda to w naszych głowach tak: “to jest gdzieś między tu a tam”. Obszarowo, mówiąc o lokalnym patriotyzmie, czy po prostu o kupowaniu lokalnych produktów, należałoby przyjąć granice jednostek administracyjnych, co jednak nie zawsze oddaje istotę tego, co uważamy za “regionalne” czy “lokalne”. Jedno jest jednak pewne - z punktu widzenia samej postawy jednostki - im bliżej mnie, tym bardziej lokalnie.

Jakie to ma znaczenie? Praktycznie takie samo, jak ogólny patriotyzm konsumencki, z tym, że w skali lokalnej. Po pierwsze, pieniądz, za który kupisz polski produkt z Twojego regionu, trafi do Twoich “sąsiadów”, wpłynie do budżetu, z którego być może za rok wyremontowany zostanie chodnik pod Twoim domem. Drugi aspekt dotyczy zmniejszonych kosztów transportu, który nierzadko potrafi wręcz determinować cenę produktu na półce i jednocześnie jego konkurencyjność. Mniejsza odległość miejsca sprzedaży od miejsca produkcji sprawia, że produkt jest mniej obciążony kosztem transportu oraz kosztem ekologicznym. Jest także aspekt “świeżości” - ser z mleczarni z pobliskich powiatów może być po prostu świeższy i mniej “doprawiony” konserwantami niż taki z drugiego końca kraju.

Tłumaczenie:
Tłumaczenie tekstu z tablicy: "Kiedy kupujesz od małych firm, nie pomagasz jakiemuś prezesowi kupić trzeciego domu. Pomagasz małej dziewczynce zacząć lekcje tańca, chłopcu zdobyć koszulkę ukochanego zespołu, a ich rodzicom zapewnić jedzenie na stole. Dziękujemy za kupowanie lokalnie!"


Jak wynika ze statystyk, najłatwiej o lokalny patriotyzm ekonomiczny przy kupowaniu produktów spożywczych lub usług, ponieważ te dwa rodzaje działalności gęsto rozsiane są po całej Polsce. Ciężej natomiast kupić jest regionalnie wyprodukowane buty czy taczkę. Chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę na gigantyczny w tej chwili sektor usług (63% PKB, dane z GUS na rok 2011), z którego z roku na roku korzystamy coraz więcej - wybierając usługi polskich (a w tym lokalnych) firm przyczyniamy się do rozwoju naszego regionu i polskiej gospodarki tak samo, gdy kupujemy polskie produkty! Usługi również są produktem rynkowym, a ich wartość jest jak najbardziej policzalna!

Prawdę mówiąc, najłatwiej zacząć zmieniać swoje przyzwyczajenia zakupowe właśnie od patriotyzmu lokalnego, szczególnie podczas codziennych zakupów spożywczych. Osobiście, w tym momencie 90% pieniędzy, które wydaję na artykuły spożywcze przekazuję polskim firmom. Nie tylko w lokalnej piekarni, w lokalnym sklepie mleczarskim, ale również u fryzjera czy w knajpach prowadzonych przez młodych ludzi w mojej dzielnicy. Powiem Wam szczerze, że zostawianie u nich pieniędzy sprawia mi niesamowitą radość, ponieważ widzę jak z miesiąca na miesiąc ich biznes się rozwija, również dzięki mnie. Pozostałe 10% moich wydatków spożywczych to produkty, których nie ma (lub nie mam świadomości, że takowe istnieją) w ofertach polskich producentów. W tym miejscu znów chciałbym Wam polecić aplikację Pola, która bardzo usprawni Wasze procesy decyzyjne podczas zakupów. Kupowanie polskich produktów “codziennych” naprawdę nie jest trudne i możecie to zacząć robić JUŻ TERAZ! :)

Dziękuję Wam za poświęcony czas! Do zobaczenia przy następnym poście!

Skomentuj

Upewnij się, że wypełniłeś wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Nie zezwala się kodu HTML