Dzień bez opakowań foliowych

Tworzywa sztuczne są domeną tego świata – plastik tak wgryzł się w rzeczywistość, że większość populacji nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jak szkodzi naszej planecie. Nie dość, że ją zaśmieca, to jeszcze jest zatruwa nasze organizmy (zawiera rakotwórczy bisfenol). Żyj bardziej świadomie!

Problem ekologiczny czy mentalny?

Na ten moment plastikowych opakowań na świecie zamiast ubywać, wciąż przybywa. Szacuje się, że jest ich ponad osiem milionów ton – to właśnie tyle śmieci pokryłoby powierzchnię wszystkich polskich parków narodowych na tyle, że brodzilibyśmy w śmieciach po kostki. Owszem, są już próby powtórnego wykorzystania zużytych surowców, jednak to wciąż zbyt mało, jeżeli chodzi o tempo wytwarzania plastikowych produktów na globalnym rynku. Ich składowanie, jak wiadomo, zajmuje dużą powierzchnię i najczęściej powoduje zanieczyszczenie wody, gleby i powietrza. Spalanie śmieci natomiast skutkuje emisją szkodliwych substancji i zanieczyszczeniem powietrza. Co zatem robić, żeby było lepiej?

Skala problemu

Mamy tendencję do pakowania wszystkiego w plastik – przeciętny Polak zużywa rocznie 400 reklamówek, 60 kg papieru i 50 puszek rocznie, a z opakowań, które przynosi do domu produkowane jest 250 kg śmieci. Jak zauważył w TOK FM Michał Paca, ekspert branży gospodarki odpadami, w Polsce „mamy 1 mln ton plastiku rocznie. Możemy z tego zrobić trochę paliwa alternatywnego, a resztę wysyłamy, tam gdzie jest taniej”. Gość Radia TOK FM tłumaczy takie rozwiązanie faktem, iż w Polsce pozyskane z plastiku paliwo, które trafia do cementowni, zostaje wykorzystane w ten sposób w 20 %, reszta natomiast wysyłana jest głównie do krajów azjatyckich, ze względu na fakt, iż nie można jej składować legalnie w Polsce. A tam… też nie zawsze trafia we właściwe ręce. Wśród osób z branży odpadowej panuje przekonanie, iż eksportowane na teren Indonezji śmieci nie zawsze trafiają na legalne składowiska, czego wynikiem są zaśmiecone morza azjatyckie i oceany. Przykładowo linia brzegowa wokół Bali pokryta jest mnóstwem plastikowych odpadów, często z europejskimi etykietami. Na Pacyfiku z kolei pływa ogromna warstwa śmieci o powierzchni 6 razy większej od powierzchni Polski. To przerażające! A jakie są skutki takiego zanieczyszczenia wód? Na zdjęciach możemy zaobserwować występowanie tzw. mikroplastiku w ciałach ryb, ptaków morskich czy soli morskiej. Jedno jest pewne – jedząc ryby morskie i używając soli morskiej, ten cały plastik do nas wraca.

Co robi Polska?

Polska eksportuje śmieci za granicę, ale również jest ich importerem. Dzieje się tak, ponieważ w Polsce składowanie odpadów jest znacznie tańsze niż w krajach Europy Zachodniej. Firmy z branży gospodarki odpadami chętnie składują śmieci w ramach rekultywacji, za które nie ponoszą żadnych opłat. To czysty zysk! Jak jednak zauważa ekspert Michał Paca, za rok program rekultywacji się skończy, a my nie będziemy wiedzieć, co zrobić z tak ogromną ilością odpadów. Aby nie utonąć w śmieciach, musimy zmienić nasze nastawienie do ekologii – nasza planeta nie poradzi sobie z takim poziomem konsumpcji, jaki jej narzuciliśmy.

Jak to zmienić?

Każda, najmniejsza zmiana, to krok na przód – segregacja śmieci, noszenie ze sobą materiałowych reklamówek, wykorzystywanie papierowych toreb, kupowanie produktów ekologicznych i biodegradowalnych. Pamiętajmy, że materiałami, które można wykorzystywać latami nie jest plastik, a szkło czy metal. Owszem, plastik cenowo bije konkurencję, ale czy za cenę życia warto go wybierać? Być może jego wykorzystywanie jest nieuniknione, ale jeżeli każdy zmieniłby swoje myślenie bez wątpienia bylibyśmy w stanie bez niego żyć.

Poczytaj więcej:

25 rocznica akcji Sprzątanie Świata!

7 nawyków, dzięki którym i ty ratujesz środowisko naturalne!